Osobnik o zaskakująco pięknej aparycji, aksamitnej skórze (NIE MYLIĆ Z METROSEKSUALNOŚCIĄ!!),
pięknie wyrzeźbionych mięśniach oraz WIELKIM ... poczuciu humoru!
Nie do przemilczenia są również ponadprzeciętne walory umysłowe.
Występuje również w formie subkultury.
W dzisiejszych trudnych i brutalnych czasach coraz rzadziej spotykany.
Całkowity początek pojawienia się tego cudu natury nie jest znany.
Niektórzy twierdzą że pierwszym Pięknym Królewiczem mógł być Stefan Batory,
ale po portrecie sądząć to by się raczej nie załapał...
Teraz już i tak się nie załapie, więc klamka zapadła.
Za początek występowania tego niesamowitego gatunku uznano w związku z tym odnalezienie dwóch arcypięknych osobników w okolicy Krakowa. Następnie gatunek poszerzył się o jeszcze jednego, choć nie tak pięknego jak pierwowzory (kwestia wieku). Dzięki temu było ich już trzech, zupełnie jak świnki trzy, tyle że przystojniejsi.
Niestety w drodze różnych życiowych perypetii aktualnie w Krakowie pozostał tylko jeden (i to ten najstarszy i najbrzydszy - niestety). Z pozostałej dwójki jeden przebywa głównie w okolicy Bełchatowa (daj się skusić), drugi w okolicy statku, więc generalnie bardzo daleko. A jak wraca to i tak tylko w okolice Koszalina. Na szczęście ciągle są Pięknymi Królewiczami, gdyż serce nie pozwala im o tym zapomnieć!
Czyżby ród Pięknych Królewiczów miał wyginąć?.... nic z tego, PRZETRWAMY!!
Istnieje wiele zwrotów wykorzystujących ten tytuł,
najpopularniejsze z nich to :
Najczęściej :
Stwierdzenia tak oczywiste że nawet nie ma co tłumaczyć...
Trochę rzadziej :
Bardzo rzadko :
Pozdrawiam wszystkich Pięknych Królewiczów - WiśniA!